królowa dziś
nie panuje drze
struny szaty książki

udała się
bez biletu





****
układam
mało





***

Jest prawie niewidoczne



Oto płaczę
swoimi słowami – na ile one są własne –
to jest moja modlitwa
chropawa i licha
modlitwa o

– Jak mam to rozpoznać?

Jest strach 
prośba o wskazanie

Jest prawie niewidoczne
zmyte i zamazane białą farbą
próba domysłu
naj 

kulinaria

złóż pomidora
w kulistą całość
czuła czuszka
i wilgotny pomidor
To jest książka, która przemówi szeptem, kolorem i kształtem. Będzie w niej taniec, który weźmie się stąd, że znajdą się obok siebie. To jest książka, która przemówi.

Prosto bez obrazów

Dom
Dziecko
Głaz
Drzewo
Żyleta
Wstań
Tyle do zrobienia
Życie

Słowa

słowa słomiane
słowa mosiężne
słowa złote

wymienialne na walutę

Święta, Święta

Mylili się, gdy sądzili, że uda im się Jej wyprzeć. Osiągnęli tylko to, że już sami nie wiedzą co czynią i czują. Ona nawiedza ich pod postacią nieprzyzwoitych myśli, aż niejeden zemdleje pod ciężarem obrazu orgii na ołtarzu.


Święta, Święta.







*

małe przyjemności

bardzo małe piwo
na Pięknej
drugie

gratis

już smutniejsze
jak uśmiech pikolaka




****

małe luksusy

możesz zjeść sernik
albo szarlotkę

to jest twój luksus
ciągle cały dzień