To ja spisałam?? Nie przyznaję, nie pamiętam, lecz niech będzie: oto słowo żenujące a zadziwiające


Niech płynie
Nie wypiorą się białe obrusy same. Ktoś musi
włożyć do pralki
wybrać proszek
wcisnąć. Start. Bęben

Niech płynie
Niech płynie
Niech płynie

Pozwólcie jej płynąć
Gorzka rzeka kłamstwa
Gdy na białych ręcznikach zakończyła swój bieg
czerwona rzeka życiaśmierciżycia

Nie płacę rachunków:
- za przeszłe narzeczone
- za byłych mężów
- za matki martwe, żywe
- za ojców nieobecnych, nieprzytomnych
- za świat skąpy, okrutny

Biorę swój oddech
Mielę granit
Na żwir
gdy
jeszcze nie odeszła
świątynia poszukiwania
sensu
nurzam się w wodach płodowych
prześcieradło przyklejone do stóp
więc
fale śmieci
płoną zamiast płynąć
żółwim krokiem
przeniesie jasność
przez Styks

Krążę obok
odciągana przez tysiąc słońc i jaszczurek
żeby nie zobaczyć sedna

podobne waha się usiłuje
się pokazać

ta

która ma trupią twarz
albo to też maska


***
Wolałabym pisać ślepo
w białych rękawiczkach
nie urazić delikatnego naskórka klawiszy

Jest mi wstyd gdy sensu brak
jednak sensu nie ma

w sennym półmroku

wysilam zmysły
złapać jaszczurkę

Mam tylko ogon

resztę muszę zgadnąć
Konfabuluję po ciemku

watą cukrową i orzeszkami za pięć centów
albo za centa nawet

Tak tanio sprzedają


***
Słowa zamiast dramatu
dramat wolnych skojarzeń podąża zbyt szybko by złapać te kamienie za kości chciałam napisać mapy
 Palce same śmigają po klawiszach prowadzone niewidzialną ręką albo to szaleństwo?

Albo to albo to zawsze mogę stawić opór materii ducha


***
Na przestrzeni tysiącleci
szał
trwał
pod przykrywką cierni

wypluwam pestki jak karabin

Słowa jak pestki pozbawione miąższu
gdzie owoc?
zniknął w trzewiach

Każde słowo wyzwala lawinę która upada nieco na prawo (choć w rzeczywistości jest to na lewo)


***
Muszę się trzymać za włosy
jak wielu podróżników przede mną
baron Munchausen
Alicja w Krainie Czarów
(na której reputację cień rzucił pedofil)

Kraina absurdu i koanów
Wtacza się we mnie słowo po słowie

Tysiące jaszczurek rozbiegają się w cień
Tona koralików upadła na podłogę
Abecadło z pieca spadło i poznaje że liter ma sto
Większość dramatycznie nie znana temu światu

Pudełko! Gdzie jest pudełko, potrzebuję mocnego pudła, iżby schować rozum


***
Gdzie jestem? Pyta Gość.

Sam nie wiem, odpowiada echo, które w tej bajce symbolizuje alter ego.


***
Jak jazda, na nartach. Gdy puścisz deski, one poniosą w konkretnym kierunku, precyzyjnie
wynikającym z nachylenia stoku oraz stałych i zmiennych.

Przynajmniej tak pragniemy wierzyć, choć rozum nie ogarnia.

Jeśli będziesz miał szczęście, chaos zmiennych sił sprowadzi cię na dół (trymuf, biały szum)
Jeśli będziesz miał szczęście, skręcisz osobie kark

Tak, celowo dwa razy pojawia się tutaj słowo szczęście
Jak dwa konie zgodnie ciągną karetkę w zaprzęgu

z których jeden jak słyszę jest wiodący i dominujący, tak więc pierwsze szczęście uznajemy
za bardziej szczęśliwe od drugiego.


***
Tymczasem nasza metoda pisania kulą snołbolową

(kulka śniegu rośnie, aż stanie się bałwanem. Jest to także nazwa naukowej metody
zbierania informacji)

doprowadziła nas do upustu emocji powodowanego zmęczeniem.


***
Dobranoc.